Finlandia: Zielone światło dla biomasy i znaczenie energii atomowej

Fot. Pixabay

Fińskie władze mają zamiar zainwestować 360 milionów euro w wykorzystanie biomasy. Docelowo do 2030 r. połowa zapotrzebowania na energię ma pochodzić ze źródeł odnawialnych.

Oprac. Jan Górski
Źródła: Holzkurier, money.pl

Gazy biomasą...

Pobudzenie stosowania energii odnawialnych ma zostać uzyskane w krainie tysiąca jezior i miliona drzew poprzez zrewidowanie dotychczasowego systemu finansowania. Podjęte wysiłki do 2050 r. mają rzekomo zredukować przynajmniej o 80% emisję gazów cieplarnianych. Aby plan mógł zostać zrealizowany, przynajmniej połowa zużycia energii kraju musi być zaspokojona poprzez wykorzystywanie zasobów odnawialnych już do 2030 r.

W Finlandii oprócz stosowanej od początku lat 70. energii jądrowej, na znaczeniu zyskuje, wprowadzane odgórnie i planowo wykorzystywanie biomasy. Ogrzewanie się drewnem ma w Skandynawii nie tylko długą tradycję. Stanowi ono jednocześnie jedną czwartą całkowitego zużycia tego surowca. Projekt ciepłowni na biomasę planowany przez Helsingin Energia obejmuje kilka lokalizacji i zakłada inwestycję wartą 360 milionów euro. Realizację ciepłowni zaplanowano ukończyć do 2024 r.

Plany energetyczne

W Finlandii funkcjonują obecnie dwie elektrownie atomowe: Olkiluoto i Loviisa, których moce elektryczne netto wynoszą: 1760 MW i 998 MW. W 2012 r. rząd zaplanował budowę kolejnych siedmiu bloków jądrowych do 2020 r. a także wzniesienie nowej elektrowni w Pyhäjoki. W tamtym okresie deficyty energetyczne kraj rekompensował importem m.in. z Rosji, Szwecji i Estonii (łącznie 16,4 proc.). Plan z początku obecnego dziesięciolecia zakładał całkowitą samowystarczalność kraju w zakresie zaopatrzenia na energię elektryczną. Udział atomu w jej produkcji miał osiągnąć 60 procent.

Energia atomowa też jest... eko

Jeszcze w 2012 r. kiedy przykład Finlandii był promowany m.in. wśród mieszkańców województw: pomorskiego i zachodniopomorskiego, ówczesny wiceminister energetyki, ministerstwa pracy i gospodarki Herkko Plit podkreślał, że opinia publiczna w Finlandii traktuje energetykę jądrową jako czyste, ekologiczne źródło energii. Wiceminister zaznaczał również, że ,,żadna inna branża poza energetyką jądrową nie jest w stanie zaoferować tylu miejsc pracy i na tak długi okres. Pozostałą część bilansu energetycznego kraju - 40 proc. mają stanowić źródła odnawialne. Połowa tej energii pochodziłaby z odpadów z gospodarki leśnej. Plit podkreślał, że w 2020 r. biopaliwa - głównie biodiesel produkowany z odpadków z przemysłu papierniczego - mają stanowić 20 proc. zużywanych w kraju paliw”.

Wymienione elektrownie, pomimo około 40-letniego stażu są, jak zauważono, nadal przez swoich właścicieli rozbudowywane. Kwestie trudności i opóźnień z tym związane to temat osobny. Przechodzą jednak pomyślnie kontrole. Elektrownia Loviisa obecnie posiada instalacje do przetwarzania odpadów powstałych przy eksploatacji reaktorów. Elektrownia ta, znajdująca się zaledwie 100 km od Helsinek, posiada konstrukcję radziecką a system kontroli i sterowania, m.in. Siemensa. Właścicielem elektrowni w Loviis jest koncern Fortum Power & Heat Oyj (Fortum 34) a elektrowni w Olkiluoto Teollisuuden Voima Oyj (TVO). Koncern Fortum posiada również duże udziały w elektrowniach jądrowych w Szwecji - 23 proc. w Forsmark i 43 proc. w Oskarshamn. Przedstawiciel koncernu Peter Tuominen w 2012 r. powiedział, że ,, punktu widzenia naszego biznesu, nie ma wielkiego znaczenia, gdzie są źródła, ponieważ skandynawski rynek energii elektrycznej jest zintegrowany, a przy tym całkowicie wolny.”

Do celów badawczych i szkoleniowych przy elektrowni Loviisa wykorzystywany jest, ciekawostka, reaktor zakupiony od Polski, który miał pracować w Żarnowcu. Przy budowie bloku trzeciego elektrowni w Olkiluoto biorą udział także polscy podwykonawcy, w tym Polbau, Elektrobudowa i Energomontażu-Północ Gdynia.

*

A jeszcze kilka lat temu dla większości społeczeństw Europy energia atomowa była raczej czysta i ekologiczna. Czasy i poglądy jednak nieubłaganie szybko się zmieniają.

Jeśli energetyka jądrowa jest w stanie zapewnić najwięcej mniejsc pracy, to o ile mniej branża związana z biomasą?

Ciekawe, że po katastrofie w Fukushimie jedne kraje jeszcze bardziej próbują rozwijać energię atomową, a inne całkowicie ją likwidują. Chciałoby się powiedzieć: jaki naród taki Regierung. Ta zasada, chyba w tych wypadkach jednak nie znajduje zastosowania.

Współczuję bratniemu narodowi fińskiemu. Nie dość, że i tak w ich kraju jest zimno, to jeszcze chcą im odebrać te biedne 80% gazów cieplarnianych.